Jesień to mój ulubiony czas na pieczenie chleba. Za oknem słońce i deszcz na przemian z wiatrem w koronach drzew, a żółtych liści z dnia na dzień ciągle ubywa. Jesień to zaduma i powrót do zapachu wiejskiego chleba pieczonego w piecu opalanym drewnem
i do podpłomyków wyjątkowej pizzy z lat dziecięcych.
Dzisiejszy chleb to polski pradawny orkisz połączony z japońskim miso. To jasna pasta z fermentowanej soi i ryżu. Szukajcie takiej bez żadnych niepotrzebnych dodatków. Do ciasta chlebowego najlepiej użyć jasnej albo żółtej.
Używam mąki orkiszowej, która jest mało wzrostowa. Ma bardziej delikatny gluten od zwykłej pszennej i podczas wzrostu siatka glutenowa nie potrafi utrzymać ciasta wysoko bo po prostu pęka. Jednak jej zalety prozdrowotne bardziej do mnie przemawiają aby gościła w mojej kuchni.
Dlatego długie wyrabianie ciasta z mąki orkiszowej nie jest wskazane, w zamian możemy ciasto składać w odpowiednich odstępach czasowych. To sposób na to aby pominąć jej pewne niedoskonałości.
Można też wymieszać mąkę orkiszową ze zwykłą pszenną lub upiec z samej mąki pszennej. Wybór należy do Was drodzy domowi piekarze. 🙂
Zaczyn
- 100g zakwasu
- 100g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 100g wody
Jeśli mamy aktywny i odmłodzony zakwas ten lodówkowy to składniki mieszamy i pozostawiamy na 2-3 godziny. Jeśli zakwas nie był aktywny w danym dniu to pozostawiamy go po wymieszaniu składników na co najmniej 12 godzin.
Ciasto właściwe
- 300g zaczynu
- 500g mąki orkiszowej jasnej typ 650
- 80g prażonego sezamu
- 300 ml ciepłej wody
- 50 g jasnej pasty miso rozpuszczonej w niewielkiej ilości ciepłej wody odejmując od tej ogólnej w przepisie dodając poniższą sól.
- 7 g soli, pasta miso jest dość słona więc soli mniej niż przewiduje zasada 2 %
Wykonanie
- Wszystkie składniki umieszczamy w misce i wyrabiamy ciasto do dobrego połączenia. Odstawiamy przykryte ciasto stawiając go w najcieplejszym miejscu.
- Cztery razy co około 40 minut składamy ciasto aby wzmocnić siatkę glutenową.
- Za 4 razem formujemy bochenek okrągły lub podłużny. Wkładamy do koszyczka wyłożonego tetrą i wysypanego mąką. Przykrywamy czepkiem foliowym i wkładamy do lodówki na co najmniej 12 godzin w temp 6-8 st. U mnie ciasto było na kwarantannie balkonowej! 😁Temperatura w nocy była około 8st.
- Pieczemy w garnku żeliwnym lub na odwróconej blasze z piekarnika.
Nagrzewamy piekarnik do 250st. z parą przez 15 minut. Dopiekamy 30-35 minut w temp. 220st.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
i poczekaj na jego moderację