Chleb przepyszny, maślanka idealnie pasuje do pokrzywy a jej zapach dominuje w upieczonym chlebie.
Jednak nie obyło się bez problemu, który tak naprawdę stworzyłam sobie sama.
Ciasto niemal wylało się z koszyczka po 2,5 godzinie pobytu w lodówce/ trzecie zdjęcie poniżej /. Musiałam podjąć szybko jakąś decyzję aby uratować ciasto. Na pieczenie było już za późno. Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja
Na omączony blat wyłożyłam ciasto i wgniotłam jakieś 100g mąki. Uformowałam i włożyłam do koszyczka do ponownego wyrośnięcia. Udało się, po 2 godzinach ciasto pięknie wyrosło i mogłam włożyć do piekarnika.
Tak naprawdę nie byłam pewna, że coś z tego wyjdzie. Mąka, którą wgniotłam ponownie zmusiła ciasto do rośnięcia, poza tym czas w lodówce był na tyle krótki, że ciasto ponownie ruszyło.
Jeśli ktoś z Was zechce upiec ten chleb, proponuje tradycyjnie bez wkładania do lodówki. Maślanka, którą dodałam wydawała mi się bardzo gęsta w stosunku do tej co zazwyczaj kupuję. Więc polecam dolewać stopniowo, bo może trzeba będzie dodać mniej.
Poza tym to moje doświadczenie z tym chlebem może przydać się domowym piekarzom, jeśli znajdą się w podobnej sytuacji.
Wniosek jest taki, jeśli wkładacie ciasto aby wyrosło w lodówce, zaglądajcie do niego w pierwszych godzinach, bo może się okazać, że rano nie będzie już do uratowania.
Bochen orkiszowy ze świeżą pokrzywą na maślance
Wieczór na dzień przed pieczeniem chleba
Zaczyn
- 2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego / 40g./,
- 250g mąki orkiszowej jasnej,
- 250g wody
Wymieszane i przykryte ciasto pozostawiamy na noc na minimum 12 godzin.
Ciasto właściwe
- 500g zaczynu, całość,
- 720g mąki orkiszowej jasnej,
- 390g maślanki lekko podgrzanej,
- 40g świeżej pokrzywy, x)
- 16g soli.
Składniki ciasta właściwego łączymy i wyrabiamy kilka minut. Ciasto wkładamy do miski przykrywamy i pozostawiamy na 2,5 godziny. W tym czasie 2 razy w zbliżonych odstępach czasowych nie wyjmując ciasta z miski składamy go w kopertę. Za trzecim razem wyjmujemy ciasto na blat i formujemy w okrągły lub podłużny bochenek. Wkładamy do koszyczka i czekamy aż urośnie.
Pieczemy w temperaturze 250st. w naparowanym piekarniku / np. naczynie z wodą / przez 15 minut. Następnie zmniejszamy temp. do 230st. wyjmujemy naczynie z wodą i dopiekamy 30-35 minut.
x) Pokrzywy nie sparzałam wrzątkiem. Wypłukałam, oberwałam liście i pokroiłam w miarę drobno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
i poczekaj na jego moderację